Strony

wtorek, 28 maja 2013

rozdział pierwszy.


             W Nowym Jorku żyje sobie 15 letnia dziewczyna,która ma na imie Charlize.Jest wysoka,szczupła,niebiesko oka.Kochająca głębokie przemyślenia,drwiąca z prostoty i kochająca teatr i balet.Miała przyjaciółki którym ufała bezgranicznie Sam i Rosse.Co ją wyróżniało z tłumu ? To,że podążała za marzeniami , nie sugerowała się tym co mówią inny.Dbająca o innych,lecz podchodząca do wszystkiego z lekkim dystansem.Była po prostu " nienormalnie normalna".Co dawało jej wielkiego blasku.

                                           Large

                                                                *******



8;00

Znowu zaspałam ....To uczucie kiedy czegoś bardzo chcesz,ale i tak nie wychodzi? zwracając się ku moim zawodą baletowym.Ciągle ćwiczyłam,lecz dopadało mnie wrażenie, straszne wrażenie,że stać mnie na więcej.Coś co mogę zrobić,lecz coś mi nie pozwala...
W drodze do szkoły chciałam jakoś poukładać jakoś "rozsypankę" w głowie,lecz czasami nie wychodzi nawet kiedy mamy szczere chęci by coś się naprawiło.
Wchodząc do szkoły czułam lekki nie pokój stawiając swoją małą stópkę na schodku.Łapiąc za klamkę patrzyłam na wszystkie osoby wokoło.Myśląc,że wszyscy są tacy sami ,lecz czynimy się innymi...
Więc dzień jakoś zleciał.Spotkanie z Rosse i Sam zawsze poprawia mi humor.Rozmawiałyśmy po drodze do  mojego studio baletowego.Serce biło mi jak młot.Lecz jak powiadając " Co Cię nie zabije , to Cię wzmocni"  
No tak na prawdę nie zbiło mnie tooo.....ani nie wzmocniło.Chciałam by wyszło jak najlepiej , ale chociaż się starałam i mogę z czystym sumieniem stanąć przed lustrem.
Zaczynając od początku cały mój występ.Gdy weszłam na scenę byłam pewna tego co robię,lecz po pewnym czasie zaczęłam za bardzo myśleć jak to jest dla mnie ważne.Po prostu jakoś nie wyszło.
Wracając jakaś przytłoczona stwierdziłam,że trzeba żyć tym co jest i to jest bardzo smutne ,ale inni mają gorzej.Po prostu musimy być bardziej akceptujący to co jest teraz, . Nie tylko jedna...czy dwie chciałoby by było inaczej.

Large